września
02
2010
W wielu reklamach słyszymy, że mamy wszystko za darmo. Są również takie banki, które dają pieniądze za korzystanie z ich usług bankowych. No dobrze gdzie jest haczyk – chciałoby się spytać. Założę konto, wpłacę tyle ile chcą i dostanę 50zł. To się nazywa skok na kasę. Ja jestem do przody, nie wydam nic, a więc bank stracił. Gdzie tu logika?
No właśnie bank na nie jednej takiej operacji stracił. Ktoś mądry, po wielu uczelniach, po wielu latach pracy wymyślił, że zarobić można tracąc. Schemat wygląda następująco:
Bank policzył ile zarabia na statystycznym kliencie, następnie z tej kwoty wydziela ile z tej kwoty jest w stanie przeznaczyć na pozyskanie klienta i właśnie ta kwota jest przeznaczana na bonusy.
Co więcej, banki liczą się z krótkoterminową stratą. Mają na uwadze to, że w pierwszym roku działalności może stracić, ale liczy się to ile zarobi po 3 czy 4 latach. Można powiedzieć, że marketing bankowości jest najbardziej wyrafinowany i stanowi wzór do naśladowania. Zaryzykuję tutaj mocne stwierdzenie, że jak bank coś robi oznacza to, że to działa.
września
02
2010
Jeżeli do jednej firmy przyjeżdża osoba świadcząca usługi z zakresu, jakim są szkolenia bhp, to należy jasno sobie uzmysłowić, że nie wszyscy pracownicy są poddawani takim samym, rutynowym procedurom szkoleniowym. Wszystko jest, bowiem zależne od zajmowanego przez daną osobę stanowiska. Prostym przykładem jest duża firma produkcyjna, w której tego typu usługi najczęściej świadczone są w systemie wewnętrznym, a więc z udziałem bhp-owca zatrudnionego w danym zakładzie na pełen etat. I tak, najczęściej oddzielnie prowadzone są szkolenia dla sektora biurowego, jak i dla osób pracujących przy procesie produkcyjnym. Co do samych pracowników produkcyjnych, to bardzo często występuje widoczny podział nie tylko stanowiskowy, lecz również działowy. To znaczy, że każdy dział produkcji jest szkolony w innym zakresie. Chodzi tutaj jednak o szczegóły. Podstawa szkolenia bhp jest praktycznie zawsze taka sama, nawet, jeśli mówimy o szkoleniach dla pracowników biurowych, oraz produkcyjnych. Często jest też tak, że po prostu w czasie szkolenia wykruszają się pewne grupy, które są już dostatecznie przeszkolone, a na dalsze zajęcia zostają tylko osoby, które muszę posiąść wiedzę specjalistyczną z jakiegoś zakresu.